
Porady
Wyszukaj
Arina
Dział VCA / SCC / BHV
Gdy ktoś myśli o pracy za granicą, Holandia nadal bardzo często pojawia się na pierwszym miejscu. Przez lata wokół pracy w tym kraju narosło jednak wiele mitów. Niektóre powstały kilkanaście lat temu, inne są efektem pojedynczych historii, które z czasem zaczęły funkcjonować jako powszechna prawda.
Tymczasem holenderski rynek pracy zmienia się z roku na rok. Coraz więcej przepisów chroni pracowników, zmienia się struktura migracji, a rzeczywistość często wygląda inaczej niż opowieści krążące w internecie.
Co ciekawe, wbrew powszechnemu przekonaniu napływ pracowników do Niderlandów nie rośnie już tak dynamicznie jak kiedyś. W przypadku niektórych grup migrantów obserwuje się nawet odwrotny trend – więcej osób wyjeżdża niż przyjeżdża.
Dlatego zanim uwierzysz w kolejną historię zasłyszaną od znajomego lub przeczytaną na forum internetowym, warto oddzielić fakty od mitów. Sprawdzimy które z nich są prawdziwe, a które warto włożyć między bajki – poniżej zestawienie najpopularniejszych mitów i faktów

Jednym z najczęściej powtarzanych mitów jest przekonanie, że każda osoba rozpoczynająca pracę w Holandii automatycznie otrzymuje minimalną stawkę 14,71 € za godzinę. W rzeczywistości nie zawsze tak jest.
Od 1 stycznia 2026 roku ustawowa płaca minimalna w Holandii wynosi 14,71 € brutto za godzinę, jednak dotyczy ona wyłącznie pracowników, którzy ukończyli 21 lat. Holenderskie prawo przewiduje tzw. stawki wiekowe (jeugdloon), dlatego osoby młodsze mogą legalnie otrzymywać niższe wynagrodzenie.
Przykładowo:
Oznacza to, że sam przyjazd do Holandii nie gwarantuje automatycznie stawki 14,71 € za godzinę. Decydujące znaczenie ma przede wszystkim wiek pracownika, a także branża, doświadczenie zawodowe oraz warunki określone w układzie zbiorowym pracy (CAO).
Warto również pamiętać, że płaca minimalna podawana jest zawsze w kwocie brutto. Od wynagrodzenia odprowadzane są podatki i składki, dlatego kwota wypłacana na konto będzie niższa. To właśnie stąd bierze się częste rozczarowanie osób, które przed wyjazdem przeliczały wyłącznie stawkę brutto przez liczbę przepracowanych godzin.

W magazynach, centrach logistycznych czy na produkcji zdarzają się sytuacje, gdy pod koniec zmiany pojawia się dodatkowa praca i kierownik prosi pracowników o pozostanie dłużej. Wiele osób jest przekonanych, że nie ma wtedy wyboru i musi pracować tyle godzin, ile nakaże przełożony.
Tymczasem w Holandii obowiązuje ustawa o czasie pracy – Arbeidstijdenwet, która określa maksymalny dopuszczalny czas pracy. Zgodnie z przepisami pracownik może pracować maksymalnie 12 godzin dziennie i 60 godzin tygodniowo, przy czym średni czas pracy w okresie 16 tygodni nie może przekroczyć 48 godzin tygodniowo.
Prawo przewiduje również obowiązkowe przerwy oraz minimalny czas odpoczynku między zmianami. Oznacza to, że nawet jeśli kierownik chciałby wydłużyć zmianę ponad dopuszczalne limity, nie może tego zrobić bez naruszenia przepisów.
Polecenia przełożonego muszą być zgodne z obowiązującym prawem. W praktyce oznacza to, że argument „szef kazał” nie jest wystarczającym uzasadnieniem do łamania przepisów dotyczących czasu pracy i bezpieczeństwa pracowników.
To jeden z najczęściej powtarzanych mitów wśród pracowników zagranicznych. Wiele osób słyszało historie o pracownikach, którzy jednego dnia byli w pracy, a następnego otrzymali informację, że nie muszą już wracać. W efekcie powstało przekonanie, że pracodawca może w każdej chwili zakończyć współpracę bez żadnych konsekwencji.
W rzeczywistości wiele zależy od rodzaju umowy. W przypadku standardowych umów o pracę rozwiązanie stosunku pracy często wymaga zachowania okresu wypowiedzenia lub przejścia formalnej procedury przez instytucję państwową, taką jak UWV albo sąd pracy. Dodatkowo w wielu przypadkach pracownik ma prawo do tzw. transitievergoeding, czyli odprawy pieniężnej związanej z zakończeniem zatrudnienia.
Skąd więc bierze się ten mit? Najczęściej dotyczy on osób zatrudnionych przez agencje pracy tymczasowej. W początkowym okresie zatrudnienia niektóre umowy mogą zawierać tzw. uitzendbeding, czyli zapis pozwalający na zakończenie umowy po zakończeniu zlecenia u klienta. Dla pracownika może to wyglądać jak zwolnienie z dnia na dzień, jednak nie oznacza to, że jest on całkowicie pozbawiony praw.
Warto pamiętać, że pracownika w tym kraju chronią przepisy prawa pracy, a w przypadku sporu wsparcia mogą udzielić m.in. UWV, Inspekcja Pracy (Nederlandse Arbeidsinspectie), związki zawodowe oraz sąd pracy. Dlatego przed zaakceptowaniem decyzji o zakończeniu zatrudnienia zawsze warto sprawdzić, jakie prawa wynikają z konkretnej umowy i sytuacji.

Wśród osób planujących pracę za granicą często można usłyszeć opinię, że pracownicy zagraniczni są traktowani gorzej niż osoby urodzone w Holandii. Przekonanie to wynika najczęściej z pojedynczych negatywnych doświadczeń lub historii zasłyszanych od innych pracowników.
A prawo pracy nie rozróżnia pracowników ze względu na narodowość. Osoby zatrudnione legalnie mają prawo do minimalnego wynagrodzenia, bezpiecznych warunków pracy, urlopu oraz ochrony wynikającej z przepisów prawa pracy.
Jak w każdym kraju, zdarzają się przypadki nierównego traktowania lub dyskryminacji. Nie są one jednak normą, lecz naruszeniem obowiązujących przepisów. W takich sytuacjach pracownik może zwrócić się o pomoc do odpowiednich instytucji, takich jak Inspekcja Pracy, związki zawodowe czy sąd pracy.
W praktyce setki tysięcy pracowników zagranicznych są częścią holenderskiego rynku pracy i odgrywają ważną rolę w takich sektorach jak logistyka, budownictwo, produkcja, ogrodnictwo, opieka zdrowotna czy transport.
Ten obraz rynku pracy jest mocno uproszczony i pochodzi głównie z czasów, gdy wielu pracowników zagranicznych trafiało do pracy sezonowej w ogrodnictwie lub prostych prac magazynowych. Choć sektory te nadal odgrywają ważną rolę w holenderskiej gospodarce, dziś możliwości zatrudnienia są znacznie szersze.
Holandia jest jednym z najważniejszych centrów logistycznych Europy, dlatego duże zapotrzebowanie nadal dotyczy operatorów wózków widłowych przednich, reachtrucków, EPT. Wiele osób rozpoczyna swoją karierę właśnie od zdobycia odpowiednich uprawnień, które zwiększają szanse na znalezienie pracy i uzyskanie lepszych warunków zatrudnienia.
Dużą część rynku stanowi również budownictwo, przemysł i sektor techniczny. Pracodawcy regularnie poszukują elektryków, monterów, operatorów maszyn, pracowników utrzymania ruchu czy specjalistów związanych z infrastrukturą przemysłową. W wielu przypadkach podstawowym wymaganiem jest posiadanie certyfikatu VCA, który potwierdza znajomość zasad bezpieczeństwa obowiązujących na budowach i w zakładach przemysłowych.
Ważną rolę odgrywa także sektor petrochemiczny. Osoby chcące pracować w rafineriach, terminalach paliwowych lub zakładach chemicznych często muszą posiadać specjalistyczne certyfikaty SOG, wymagane przy wykonywaniu prac o podwyższonym ryzyku, takich jak obsługa podnośników, wózków widłowych czy ładowarek teleskopowych.
Oczywiście magazyny i centra logistyczne nadal zatrudniają tysiące pracowników, jednak są one tylko częścią znacznie większego rynku pracy. Dzisiejsza Holandia oferuje możliwości zatrudnienia zarówno osobom rozpoczynającym karierę zawodową, jak i wykwalifikowanym specjalistom posiadającym doświadczenie oraz odpowiednie certyfikaty.

Skoro już mowa o możliwościach zawodowych, wiele osób uważa, że zdobywanie dodatkowych uprawnień ma sens tylko wtedy, gdy planują zostać w Holandii na stałe. W praktyce wiele certyfikatów jest uznawanych również poza granicami kraju.
Przykładem jest IPAF, czyli międzynarodowy certyfikat dla operatorów podnośników koszowych. Uprawnienia te są rozpoznawalne w wielu krajach Europy i często stanowią dodatkowy atut podczas poszukiwania pracy.
Podobnie VCA i SCC, które potwierdzają znajomość zasad bezpieczeństwa pracy i są wykorzystywane w różnych krajach Europy, m.in. w Belgii, Niemczech czy Polsce.
Oznacza to, że zdobywając odpowiednie kwalifikacje, inwestujesz nie tylko w swoją obecną pracę w Holandii, ale również w przyszłe możliwości zawodowe w innych krajach.
To jeden z mitów, który skutecznie zniechęca wiele osób do podjęcia pracy w Holandii. Wiele osób uważa, że bez znajomości języka niderlandzkiego znalezienie zatrudnienia jest praktycznie niemożliwe.
W praktyce holenderski rynek pracy jest jednym z najbardziej międzynarodowych w Europie. W wielu firmach pracują osoby z różnych krajów, a podstawowym językiem komunikacji jest często język angielski. Dotyczy to między innymi logistyki, magazynów, produkcji, transportu, budownictwa czy części sektora technicznego.
Nie brakuje również fachowców prowadzących własną działalność gospodarczą (ZZP), którzy od lat pracują w Holandii, posługując się swoim ojczystym językiem, bądźjęzykiem angielskim lub komunikując się z klientami i współpracownikami w bardzo podstawowym zakresie.
Nie oznacza to jednak, że znajomość języka niderlandzkiego nie ma znaczenia. Ułatwia codzienne życie, kontakt z urzędami, zwiększa możliwości awansu i otwiera dostęp do większej liczby ofert pracy.
Dobrą wiadomością jest to, że nauka języka niderlandzkiego w Holandii nie zawsze wiąże się z kosztownymi kursami. W wielu bibliotekach działają programy wspierające osoby uczące się języka, takie jak Taalcafé (kawiarnie językowe), gdzie można ćwiczyć rozmowę w swobodnej atmosferze z wolontariuszami i innymi uczestnikami. Popularne są również programy Taalmaatje, w których osoba ucząca się języka zostaje połączona z wolontariuszem spotykającym się regularnie na rozmowy i ćwiczenia. Dla wielu obcokrajowców jest to pierwszy krok do przełamania bariery językowej i nabrania pewności siebie w codziennych sytuacjach.

Wielu pracowników zakłada, że skoro codziennie wykonują obowiązki w magazynie, fabryce lub centrum logistycznym konkretnej firmy, to właśnie ona jest ich pracodawcą.
W rzeczywistości nie zawsze tak jest.
Jeśli pracownik jest zatrudniony przez agencję pracy (uitzendbureau), to właśnie ona jest jego formalnym pracodawcą. Firma, w której pracownik wykonuje swoje obowiązki, jest jedynie miejscem wykonywania pracy.
Oznacza to, że to agencja odpowiada za:
Dlatego wszelkie kwestie związane z wynagrodzeniem czy warunkami umowy należy w pierwszej kolejności wyjaśniać właśnie z agencją.
Historie o problemach z agencjami pracy można znaleźć niemal na każdym forum internetowym. Na tej podstawie wiele osób dochodzi do wniosku, że wszystkie agencje działające w Holandii próbują wykorzystać pracowników.
Rzeczywistość wygląda inaczej. Holenderski rynek pracy tymczasowej jest regulowany i nadzorowany, a wiele agencji działa zgodnie z rygorystycznymi standardami branżowymi. Część z nich posiada certyfikaty oraz należy do organizacji takich jak ABU, NBBU czy SNA, które zobowiązują członków do przestrzegania określonych zasad dotyczących zatrudnienia, wynagrodzeń i warunków pracy.
Oczywiście, jak w każdej branży, zdarzają się również firmy działające nieuczciwie. Nie oznacza to jednak, że cały rynek funkcjonuje w ten sam sposób.
Przed podjęciem współpracy warto sprawdzić, czy agencja jest zarejestrowana w KVK (holenderskiej Izbie Handlowej), posiada certyfikat SNA lub należy do ABU albo NBBU. Dobrym źródłem informacji są również opinie innych pracowników publikowane w Google, Indeed czy Glassdoor.
Kilka minut poświęconych na weryfikację firmy może uchronić przed wieloma problemami w przyszłości.

Dla więkoszości osób wyjazd do pracy za granicę wiąże się z obawą, że w razie problemów będą musiały radzić sobie samodzielnie. W rzeczywistości w Holandii funkcjonuje wiele instytucji, organizacji oraz społeczności, które wspierają pracowników zagranicznych.
Pomoc można uzyskać między innymi w:
Warto również pamiętać, że w Holandii funkcjonują liczne społeczności obcokrajowców. Polacy, Rumuni, Bułgarzy, Litwini i przedstawiciele wielu innych narodowości tworzą grupy internetowe, organizacje społeczne oraz lokalne społeczności, w których można uzyskać praktyczne informacje, porady i wsparcie.
Coraz więcej miast organizuje również wydarzenia integracyjne, spotkania dla nowych mieszkańców oraz programy wspierające osoby rozpoczynające życie i pracę w Holandii.
Podsumowanie
Większość mitów dotyczących pracy w Holandii wynika z braku znajomości przepisów, historii sprzed wielu lat lub pojedynczych doświadczeń, które z czasem zaczynają funkcjonować jako ogólna prawda.
Rzeczywistość jest jednak znacznie bardziej złożona. Holenderski rynek pracy opiera się na jasno określonych zasadach, a znajomość swoich praw i obowiązków pozwala uniknąć wielu nieporozumień oraz podejmować świadome decyzje zawodowe.
Niezależnie od tego, czy dopiero planujesz rozpocząć pracę w Holandii, czy jesteś tutaj od wielu lat, warto inwestować w swoje kwalifikacje. Certyfikaty takie jak VCA, uprawnienia na wózki widłowe, ładowarki teleskopowe, podnośniki koszowe czy szkolenia SOG mogą otworzyć drogę do nowych możliwości zawodowych i lepiej płatnej pracy.
W naszym sklepie znajdziesz sprawdzoną odzież roboczą, sprzęt BHP i akcesoria potrzebne do bezpiecznej pracy. Oferujemy produkty wybierane przez profesjonalistów z branży budowlanej, logistycznej i przemysłowej.